Ekipę Eastern Spirit, która odpowiada za przebudowę Suzuki GS750 z 1977 roku miałem okazję poznać na pierwszej imprezie Ride to be, którą zorganizowaliśmy 12 września 2015 w klubie Iskra Pole Mokotowskie. Podczas imprezy leciwemu GS-owi towarzyszyła Honda CX500, którą opiszę następnym razem.
Pierwszy zabieg jakiemu poddano GS-a to skrócenie i zamknięcie ramy. Toporny wygląd motocykla został poprawiony dzięki zadupkowi z wbudowaną lampą.
Przednie zawieszenie skrócono, a zamiast seryjnego kolektora wydechowego mamy egzemplarz w układzie 4-1 od GS-a 850. Oba zabiegi sprawiły, że motocykl wydaje się bardziej zwarty i agresywny.
Przebudowa motocykla z 1977 roku nie mogła się obyć bez remontu silnika oraz wypiaskowania i proszkowego pomalowania ramy, felg, tylnego wahacza i kilku innych elementów.
Przednia lampa pochodzi ze starego polskiego motocykla. Zamontowano w niej prędkościomierz oraz niezbędne kontrolki. Sportowego looku dodaje wlew paliwa w stylu Monza, kierownica, zestaw hamulcowy od nowszego modelu GS750.
Dla mnie najważniejsze jest to, że maszyna nie została pokarana tandetnym malowaniem. Czarny lakier nadaje elegancji, a chromowany detale są idealnym przełamaniem.
Na żywo Suzuki GS750 od Eastern Spirit robi jeszcze lepsze wrażenie i udowadnia, że polacy mają sporo do pokazania na scenie motocykli customowych.








