“Noł fakin łej!” – taką odpowiedź dostałbym gdybym zapytał znajomych co sądzą o przerabianiu Ducati Panigale. Obstawiam, że średnio rozgarnięty sześciolatek, wychowywany w programie “500zł na każde dziecko” zrobiłby lepsze rzeczy ze szkolnym zestawem malarza i oryginałem Mona Lisy, niż ja z tym przecudownym włoskim supersportem.
Jednak w kraju gdzie “Onli skaj is de limit” są tacy, którzy bez mrugnięcia okiem wchodzą w odpałowe projekty. Mowa o ekipie Roland Sands Desingn.
Inspiracja
Podejmując się szalonych projektów najlepiej inspirować się pracami jeszcze większych szaleńców. Roland Sands, myśląc o własnej wariacji na temat Panigale, patrzył na prace Jeff Koons’a – amerykańskiego artysty, którego zapamiętałem z futurystycznego malowania jednej z fur projektu BMW Art Cars.
Realizacja
Za malowanie maszyny odpowiada Chris Wood z firmy Airtrix. Dla uzyskania kosmicznego efektu użył błyszczących farb na strukturze polerowanego aluminium. Dodając do tego elementy z karbonu, wypolerowany bak i półki przedniego zawieszenia, dedykowany wydech marki Akrapovič i kilka innych detali, stworzono awangardowy motocykl, który będzie cieszył oko właściciela przez długie lata.
Niestety to pierwsza i ostatnia sztuka KH9 i jedyne co mogę zrobić to wydrukować plakat, powiesić nad łóżkiem i ślinić się jak nastolatek do zdjęć Sashy Grey.
Roland Sands Design | Facebook | Instagram









